W niedzielę po godzinie 14 nasza jednostka została zadysponowana do zgłoszenia o wywróconej łodzi na akwenie wodnym w Toczyłowie. Istniało realne podejrzenie, że ktoś mógł znaleźć się w niebezpieczeństwie.
Na miejsce natychmiast udał się zastęp OSP Grajewo wraz z innymi służbami ratunkowymi. Po dokładnym sprawdzeniu terenu okazało się, że sytuacja nie stanowiła zagrożenia – nikt nie potrzebował pomocy, a zgłoszenie było alarmem fałszywym w dobrej wierze.
Chcemy podkreślić, że każde zgłoszenie traktujemy poważnie i doceniamy czujność mieszkańców. Wolimy wyjechać „na darmo”, niż przegapić sytuację, w której ktoś naprawdę potrzebuje ratunku. Lepiej zgłosić coś, co okazuje się niegroźne, niż zignorować potencjalne niebezpieczeństwo.
Dziękujemy za odpowiedzialną postawę osobie zgłaszającej oraz wszystkim służbom biorącym udział w działaniach.
Na miejscu współpracowaliśmy z JRG Grajewo i OSP Toczyłowo.
Zdjęcia:







